Przed nami siódma kolejka Bundesligi w sezonie 2020-21. Czego należy się po niej spodziewać? Oto najważniejsze pytania w kontekście tego weekendu na niemieckich boiskach.
Niemcy czekają na starcie gigantów w Dortmundzie (fot. Reuters / Łukasz Skwiot)
Dla kogo ligowy klasyk?
Podczas kolejki, w której mają naprzeciwko siebie stanąć piłkarze Borussii Dortmund i Bayernu Monachium, wszystkie inne wydarzenia schodzą w cień. Na Signal Iduna Park chcieliby po wielu latach czekania zdetronizować Bawarczyków, ale żeby ta misja mogła się udać, to trzeba im w końcu utrzeć nieco nosa w Bundeslidze.
W ostatnim czasie to jednak Bayern był górą w bezpośredniej rywalizacji, wygrywając dwa mecze ligowe z rzędu (4:0 i 1:0), a także zwyciężając w spotkaniu o Superpuchar Niemiec (3:2). Po raz ostatni Borussia pokonała swojego największego rywala w Bundeslidze w listopadzie 2018 roku. Wtedy BVB przełamała się po dwóch latach czekania. Czy teraz będzie podobnie?
Do trzech razy sztuka?
Co ciekawe, wspomniane dwa ligowe zwycięstwa nad Bayernem Monachium piłkarze BVB odnieśli właśnie w listopadzie. W 2016 roku wygrali (1:0), natomiast dwa lata później cieszyli się z triumfu (3:2). Trudno wyciągać z tego jakieś daleko idące wnioski, ale te przed najbliższym meczem nasuwają się same. Cykl dwuletni byłby utrzymany, a i listopadowy termin pasuje w tym wypadku jak ulał.
Kto wytoczy cięższą armatę?
Robert Lewandowski to jeden z najlepszych napastników w historii Bundesligi. Koniec i kropka. Erling Haaland dopiero na swoją pozycję pracuje, a chociaż spędził w Niemczech niespełna rok, to wiemy już, że jeśli ktoś ma zagrozić pozycji „Lewego”, to właśnie Norweg.
W tym sezonie obaj zawodnicy znajdują się w bardzo wysokiej formie, regularnie wpisując się na listę strzelców. 32-letni Lewandowski w 10 meczach zdobył 12 goli i dołożył na swoje konto 4 decydujące podania przy trafieniach kolegów. Jeśli zaś chodzi o 20-letniego Haalanda to również wystąpił on w 10 spotkaniach, ale jego dorobek zamyka się w 10 bramkach i 3 asystach.
Kolejny mecz do kolekcji?
22 mecze i odliczanie wciąż trwa. Piłkarze FC Schalke nie potrafią wygrać w lidze od kilkunastu miesięcy i coraz więcej wskazuje na to, że w tym sezonie mogą mieć poważny problem z tym, by utrzymać się w elicie.
O przełamanie Die Knappen powalczą podczas wyjazdowego starcia z najsłabszym w stawce FSV Mainz, a więc drużyną, która w sześciu kolejkach doznała sześciu porażek. Trudno o lepszego przeciwnika do wyjścia na prostą, ale warto pamiętać, że nad Schalke wciąż ciąży niechlubny rekord, który może ustanowić. Ten należy aktualnie do Tasmanii Berlin, która w sezonie 1965-66 nie była w stanie wygrać żadnego z 31 kolejnych meczów ligowych.
Byki przebudziły się na dobre?
Po porażkach z Manchesterem United i Borussią M’Gladbach, piłkarze RB Lipsk mogli zwątpić nieco w swoje możliwości. W środku tygodnia popularne Byki odniosły jednak zwycięstwo w spotkaniu Ligi Mistrzów z Paris Saint-Germain, co zdaje się świadczyć o tym, że wracają na właściwe tory. Czy uda się im to potwierdzić podczas meczu z Freiburgiem?
Łatwo nie będzie, szczególnie jeśli spojrzy się na ostatnie starcia obu drużyn. W pięciu poprzednich spotkaniach Lipsk odniósł tylko jedno zwycięstwo, doznając trzech porażek i raz remisując. To z kolei świadczy o tym, że Freiburg nie jest dla Byków zbyt wygodnym rywalem.
Co z tym Piątkiem?
61, 45, 22, 11, 6 i 8. Właśnie tak po rozłożeniu na minuty wygląda dorobek Krzysztofa Piątka w tym sezonie ligi niemieckiej. W tym czasie napastnikowi Herthy Berlin udało się zapisać na swoim koncie jedną asystę i wszystko wskazuje na to, że o poprawienie tego bilansu będzie bardzo trudno. Piątek stracił bowiem miejsce w pierwszym składzie i jak donoszą lokalne media, także wyjazdowy mecz z Augsburgiem rozpocznie na ławce rezerwowych.
Kolejna szansa Białka?
Tydzień temu Bartosz Białek zadebiutował w Bundeslidze. Młody polski napastnik wszedł na boisko w doliczonym czasie gry meczu Wolfsburga z Herthą, a chociaż jego występ miał wymiar wyłącznie symboliczny, to może się okazać jaskółką lepszych czasów dla 18-latka w Niemczech. Najbliższym rywalem Wilków będzie Hoffenheim i niewykluczone, że Białek otrzyma podczas tego weekendu kolejna szansę, tym razem w większym wymiarze czasu.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.