Jan Kocian chciał rozwiązać kontrakt z Podbeskidziem Bielsko-Biała z winy klubu. Pierwszoligowiec nie zgodził się jednak na to, więc trener poszedł na zwolnienie lekarskie.
Zamieszanie rozpoczęło się tuż przed startem sezonu Nice I ligi. Kocian przedstawił Podbeskidziu zwolnienie lekarskie, przez co w ligowych meczach bielszczan prowadzi Dariusz Fornalak, dotychczasowy asystent Słowaka.
Choć Kocian tłumaczył się stanem zdrowia, to szybko pojawiły się spekulacje, że Słowak chce odejść z klubu. Powody były wymieniane dwa: konflikt z dyrektorem sportowym Andrzejem Rybarskim oraz zaległości finansowe.
Podbeskidzie wydało dziś oświadczenie, w którym zapewnia, że nie ma mowy o zaległościach wobec Kociana. Klub przyznał jednak, że Słowak zamierza odejść z klubu, ponieważ przez dostarczeniem zwolnienia lekarskiego jego prawnicy zaproponowali Podbeskidziu rozwiązanie kontraktu z winy klubu. Bielszczanie nie czują się jednak niczemu winni.
Jan Kocian w Polsce dał się poznać jako trener Ruchu Chorzów, który pod jego wodzą spisywał się nadspodziewanie dobrze. Gorzej powiodło się 59-latkowi w Pogoni Szczecin. Od października ubiegłego roku Kocian jest trenerem Podbeskidzia.
Pełna treść oświadczenia Podbeskidzia Bielsko-Biała: W związku z doniesieniami medialnymi dotyczącymi relacji klubu TS Podbeskidzie z trenerem Janem Kocianem Zarząd postanowił przedstawić swoje stanowisko w tej sprawie.
Władze klubu są zaskoczone działaniami trenera Jana Kociana. Szkoleniowiec opuścił zespół w tygodniu przed inauguracją rozgrywek ligowych i przesłał do klubu zaświadczenie lekarskie. O zamiarze udania się na zwolnienie lekarskie, trener nie informował wcześniej swoich przełożonych i współpracowników.
Obecnie Jan Kocian z klubem nie kontaktuje się osobiście, ale wyłącznie za pośrednictwem kancelarii prawnej. Władze klubu nie wiedzą czy przedłożone zwolnienie lekarskie zostanie przedłużone i do kiedy naprawdę potrwa absencja trenera. Klub starał się spełnić wszelkie życzenia trenera w zakresie miejsca przygotowania drużyny do sezonu oraz w kwestii doboru nowych zawodników. W tym celu klub sfinansował obóz przygotowawczy na Słowacji w miejscu wskazanym przez trenera pomimo tego, iż przygotowania w Polsce byłyby dużo tańsze. Dodatkowo wszystkie transfery dokonane w letnim okienku transferowym były przeprowadzone w porozumieniu z trenerem i za jego pełną zgodą.
Przed przedłożeniem zwolnienia lekarskiego reprezentująca trenera kancelaria prawna zwróciła się do zarządu TS Podbeskidzie o rozwiązanie kontraktu z winy klubu. Jest to żądanie bezpodstawne, ponieważ klub wywiązywał się i nadal wywiązuje ze wszystkich swoich zobowiązań wynikających z kontraktu z trenerem Kocianem i spełniał wszelkie jego życzenia względem warunków pracy.
Rada Nadzorcza spółki udzieliła Zarządowi pełnego poparcia w dążeniu do jak najszybszego rozwiązania obecnej sytuacji.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.