Znane powiedzenie głosi, że inteligentny piłkarz poradzi sobie na każdej pozycji. Jego egzemplifikacją jest gracz Atletico Madryt Koke. Pozostaje natomiast pytanie, czy winno się futboliście takiej klasy jak on raz po raz zmieniać obowiązki, czy nie jest to przypadkiem wylewanie dziecka z kąpielą?
LESZEK ORŁOWSKI
Koke to talent na miarę Xaviego, jego następca na wiele lat w reprezentacji – takie opinie często padają z ust hiszpańskich ekspertów, w tym byłych i obecnych piłkarzy. Tylko że Xavi już od wielu lat gra ciągle na tej samej pozycji, ma robić tylko to, na czym zna się najlepiej, czyli rozgrywać piłkę. Być może kluczem do sukcesu Barcelony Pepa Guardioli było właśnie (obok ustawiania Messiego na środku ataku) zdjęcie z Xaviego jakichkolwiek dodatkowych obowiązków. On ma myśleć, a nie biegać. Tymczasem Koke musi podczas każdego meczu harować jak wół, robotą playmakera zajmuje się niejako z doskoku. Absurd? Nie, bo przynosi wspaniałe rezultaty: pomocnik Los Colchoneros jest najlepszym asystentem ligi.
Przenikliwość Cholo
Nie zawsze było tak, że Koke musiał dużo biegać. Jeśli sięgnie się pamięcią do meczów reprezentacji Hiszpanii jego kategorii wiekowej (rocznik 1992), to rysuje się wspomnienie obecnego pracusia jako mózgu zespołu, któremu podporządkowana jest praca całego kolektywu. Tym bardziej podobnie było w juniorskich ekipach klubowych. Ale już w młodzieżówce, skupiającej piłkarzy z kilku roczników, pojawili się gracze nie mniej utalentowani od Koke, który musiał pożegnać się z ciepłą posadką. Byli to np. Sergio Canales i Isco (ten sam rocznik co Koke, ale ustawiany wcześniej w ataku). Trenerzy wycofywali gracza Atletico, powierzali mu coraz więcej obowiązków defensywnych nie z powodu jego wad, lecz z uwagi na znakomitą wydolność piłkarza. On po prostu jest obdarzony przez naturę nie tylko talentem piłkarskim, ale i cechami atlety.
(…)
Cały artykuł w najnowszym wydaniu tygodnika „Piłka Nożna”! Już w kioskach!
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.