– Jeżeli klub będzie chciał mnie wykupić, to sądzę, że nie będę miał nic przeciwko – powiedział Adam Kokoszka. Obrońca Empoli przebywający na wypożyczeniu w Warszawie rozegrał ostatnio trzy mecze na środku obrony Polonii Warszawa.
– Dla zawodnika, który wchodzi do zespołu, najważniejsze jest to, żeby drużyna wygrywała. Z kolei obrońca skupia się na tym, by bronić dostępu do bramki. To jednak zadanie całej drużyny. Nie odpowiada za to tylko czterech czy sześciu piłkarzy. Na pewno cieszy to, że ostatnio nie tracimy goli – przyznał „Kokos”, który zastąpił na środku obrony Macieja Sadloka. – Taka jest piłka: jeden zawodnik może skorzystać na nieszczęściu drugiego. A czy gram w zastępstwie? Muszę pokazać, kiedy Maciek już wyzdrowieje, że to mi się należy miejsce w składzie, nie w zastępstwie. Na razie staram się wypełniać swoje zadania jak najlepiej.
– Do końca wypożyczenia pozostało jeszcze trochę czasu. Jeżeli władze mają już jakąś chęć czy przekonanie do mnie, to muszą skontaktować się z klubem z Włoch. Jeśli klub będzie chciał mnie wykupić, to sądzę, że nie będę miał nic przeciwko. Chciałbym zostać w Polonii – zapewnił Kokoszka.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.