W starciu z Legią Adam Kokoszka zastąpił w wyjściowym składzie Polonii pauzującego za kartki Marcina Baszczyńskiego i spędził na boisku 77 minut. Opuścił je w wyniku drugiej żółtej kartki, którą otrzymał po faulu na Rafale Wolskim.
– Gdy otrzymałem czerwoną kartkę, do końca meczu pozostawało jeszcze około dziesięciu minut. Mogę powiedzieć, że było to najdłuższe dziesięć minut w mojej karierze. Byłem jednak w takiej sytuacji, że po prostu musiałem łapać tego zawodnika, bo wychodził sam na sam – tłumaczył Kokoszka.
– Myślę, że w tej sytuacji, kiedy zremisowaliśmy, trener zrozumiał to, w jakim położeniu się znalazłem i że musiałem faulować. Można powiedzieć, że mogłem zostać antybohaterem meczu. Gdybyśmy przegrali, moja czerwona kartka w znacznej mierze by się do tego przyczyniła – zauważył defensor KSP.
– Wiemy, że zdobycie trzech punktów pomogłoby nam w gonieniu czuba tabeli, ale patrząc na grę wydaje mi się, że remis jest wynikiem sprawiedliwym. Do końca sezonu zostało jeszcze osiem meczów. Do zdobycia jest dużo punktów, w tabeli jest rotacja, więc wszystko jeszcze przed nami – zakończył zawodnik „Czarnych Koszul”.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.