Śląskie media donoszą, że wokół Górnika znów zrobiło się gorąco. Jeden z najbardziej zasłużonych klubów w historii polskiej piłki ostrzega jedną z piłkarskich szkółek, że jeśli ta nie zmieni swojego postępowania, sprawa znajdzie finał w sądzie. O co dokładnie chodzi?
„Zarząd Górnika Zabrze SSA wezwał władze MSPN „Górnik Zabrze” do natychmiastowego zaniechania naruszania prawa ochronnego. W specjalnym piśmie przesłanym do Młodzieżowej Sekcji Piłki Nożnej „Górnik Zabrze”, została ona poinformowana, że używanie przez nią znaku towarowego „Górnik Zabrze” w nazwie, a także w herbie (logo) jest całkowicie bezprawne, podobnie jak próby czerpania korzyści z tego” – czytamy w klubowym komunikacie.
Na pierwszy rzut oka sprawa wydaje się oczywista. Gdy jednak zagłębiamy się w nią, już nic nie jest tak jasne i klarowne.
– Nasze stowarzyszenie powstało w 2003 roku. W Górniku nie było wtedy pieniędzy na wiele podstawowych rzeczy, w tym także szkolenie młodzieży. Wtedy był wymóg licencyjny, by każdy klub posiadał grupy młodzieżowe. My to Górnikowi gwarantowaliśmy, wypełnialiśmy ich dokumenty licencyjne jako szkółka. Teraz słyszę, że mamy naprawiać jakieś szkody wyrządzone Górnikowi. O co chodzi? Jesteśmy zbulwersowani. Działamy legalnie i jeśli trzeba, będziemy się bronić na drodze sądowej – odpowiada szef MSPN, Tomasz Fatyga.
Impas powoduje, że sprawa znajdzie najprawdopodobniej swój finał przed obliczem Temidy.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.