Fatalny wieczór dla Arkadiusza Milika. Polski napastnik pojawił się w meczu z zespołem Spal na murawie w 70. minucie. Niestety nie dokończył tego spotkania. Powodem były kłopoty z kolanem.
To było kolejne spotkanie, w którym Milik nie wybiegł w pierwszym składzie swojego zespołu. Polski napastnik pojawił się na murawie dopiero w 70. minucie.
Jednak jeszcze przed zakończeniem spotkania polski napastnik musiał opuścić murawę. Milik trzymając się za kolano z ogromnym grymasem bólu na twarzy zszedł z boiska.
Według pierwszych informacji kontuzja Milika jednak nie jest tak groźna, jak mogło się pierwotnie wydawać.
Sprawa wygląda tak: ból minał w szatni, lekarz klubowy mówi, ze wstepna diagnoza daje nadzieje na niezerwanie. Jutro badania. #Milik