Kolejne mecze w ramach europejskich pucharach zostały przeniesione na neutralny grunt. Wszystko z powodu obostrzeń wprowadzonych w związku z pandemią koronawirusa.
Kolejne mecze europejskich rozgrywek są przenoszone (fot. Reuters)
Kilka dni temu gruchnęła wiadomość o tym, że pierwsze starcie RB Lipsk i Liverpoolu w 1/8 finału Ligi Mistrzów zostało przeniesione do Budapesztu. Powodem były niemieckie regulacje sanitarne, które nie pozwalają aktualnie na wjazd do kraju z terenów dotkniętych nową odmianą koronawirusa.
Jak z kolei wiadomo, Anglia jest jednym z najbardziej dotkniętych państw przez nową mutację, a wspomniane obostrzenia wpłynęły również na inną parą rundy pucharowej Champions League.
Chodzi o pierwsze starcie pomiędzy Borussią M’Gladbach i Manchesterem City, które również zostało przeniesione na Puskas Arena w Budapeszcie.
Dokładnie taki sam los spotkał pierwsze spotkanie 1/16 finału Ligi Europy, w którym Molde zmierzy się z TSG Hoffenheim. Mecz ten został przeniesiony do hiszpańskiego Villarreal.
Co ciekawe, jak w poniedziałek podał serwis „Sky Sports” relokacja może dotyczyć również starcia Atletico Madryt z Chelsea, które mogłoby zostać przeniesione do Warszawy.
Borussia wird das Champions-League-Heimspiel gegen @ManCity am 24. Februar in der Puskás Aréna in Budapest/Ungarn austragen. #UCL#BMGMCI
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.