Tottenham Hotspur nie przeniesie się w tym sezonie na swój nowym stadion. Jak wynika z informacji „Daily Mail”, nie ma szans na to, by obiekt mógł zostać otwarty jeszcze podczas tej kampanii.
Problemów Tottenhamu z nowym stadionem ciąg dalszy (fot. Reuters)
Przypomnijmy, że londyński klub miał wprowadzić się do swojego nowego domu już w lecie ubiegłego roku, jednak z powodu luk dotyczących bezpieczeństwa nie wydano zgody na otwarcie stadionu. Przez wiele miesięcy robiono wszystko, by „Koguty” mogły przenieść się na wykańczany obiekt wiosną, ale już wiadomo, że tak się nie stanie.
W takiej sytuacji Tottenham będzie do końca rozgrywek występował w roli gospodarza na wynajmowanym Wembley. Także na tym stadionie londyńczycy zmierzą się z Borussią Dortmund w 1/8 finału Ligi Mistrzów.
Nowy obiekt „Kogutów” będzie jednym z najnowocześniejszych w Europie i trzecim największym w Anglii – po wspomnianym Wembley i Old Trafford. Na jego trybunach pomieści się aż 62 tysiące widzów, a jego budowa ma się zamknąć w kwocie nawet 850 milionów funtów.
Lokalne media donoszą, że istnieje niewielka możliwość, że podopieczni Mauricio Pochettino pod koniec sezonu zagra pierwszym mecz na nowym stadionie, ale na ten moment dużo większe szanse daje się inauguracji na początku następnej kampanii.
The Daily Mail understand the new Tottenham Hotspur stadium will not be completed by the end of this season. #THFCpic.twitter.com/ndv2WOG0iG
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.