Espanyol nie ma ostatnio najlepszej passy. Papużki, które przed tygodniem przegrały z Realem Valladoli, teraz okazały się słabsze od Mallorki. Beniaminek wygrał na własnym obiekcie 1:0.
Drużyna z Barcelony ma bardzo słaby początek sezonu. Espanyol w siedmiu meczach zdobył zaledwie pięć punktów, wygrywając tylko jedno spotkanie, na wyjeździe z Eibar. Co ciekawe, niemoc Papużek dotyczy głównie Primera, bo w Lidze Europy – lepiej bądź gorzej – ale sobie radzą. Mallorca z kolei już przed startem rozgrywek skazywana była na walkę o utrzymanie i każdy punkt beniaminka jest dla nich na wagę złota.
I już po pierwszej połowie wydawało się, że owe złoto jest blisko gospodarzy. W 37 minucie na prowadzenie wyprowadził ich Ante Budimir. To Mallorca, schodząc na przerwę, zostawiła po sobie lepsze wrażenie. Chociaż była rzadziej przy piłce, potrafiła zrobić z niej lepszy użytek. Stworzyła więcej sytuacji i Espanyol mógł mówić o szczęściu, że nie przegrywał wyżej.
W drugiej połowie beniaminek wyraźnie spuścił z tonu, a mecz zaczęli prowadzić podrażnieni goście. Ich starania nie przynosiły jednak oczekiwanego skutku, za to jedna z prób Mallorki już tak. W 73 minucie w małym zamieszaniu przed polem karnym drużyny z Barcelony świetnie odnalazł się Salva Sevilla, który podwyższył prowadzenie. Mallorca nie oddała go już do końca spotkania i mogła sobie zapisać drugie ligowe zwycięstwo w sezonie. Dzięki temu wyszła, przynajmniej na chwilę, ze strefy spadkowej.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.