Relacje między kibicami Interu Mediolan a Mauro Icardim są złe od ponad roku, a teraz jeszcze się pogarszają.
Najbardziej radykalni kibice Interu od dłuższego czasu wygwizdują lub w najlepszym przypadku ignorują Mauro Icardiego. Przed niedzielnym meczem 3. kolejki ze SPAL Ferrara zapowiedzieli, że podczas wyczytywania składów i po ewentualnym strzeleniu gola przez Argentyńczyka, kibice nie będą skandowali jego nazwiska.
Takie było stanowisko zorganizowanych grup kibiców Interu, ale kapitan drużyny strzałem z rzutu karnego zdobył bramkę na 1:0 w meczu z SPAL. Dziś na Instagramie odpowiedział na oświadczenie kibiców, nawołujących do ciszy w takich sytuacjach. Icardi opublikował film, na którym po strzeleniu przez niego gola kilkadziesiąt tysięcy osób fetuje go i skanduje nazwisko Icardiego.
Icardi ma fatalne relacje z kibicami od ponad roku, gdy wdał się z nimi w kłótnię. Zapowiedział wówczas, że się ich nie boi, a jeżeli będzie potrzeba, to sprowadzi z Argentyny kilkudziesięciu zbirów, którzy szybko poradzą sobie z nielubiącymi go Włochami.
Mauro Icardi po trzech kolejkach Serie A jest na czele klasyfikacji strzelców (wraz z Paulo Dybalą). Kapitan Interu zdobył już pięć bramek.