Osiemdziesiąt osiem minut i gol. Tak prezentuje się bilans Arkadiusza Milika w meczu przeciwko Montpellier. O pełni szczęścia nie może jednak mówić, bo w ostatniej minucie jego Olympique Marsylia wypuścił z rąk cenne zwycięstwo.
Milik ma uzasadnione powody do zadowolenia. (fot. Reuters)
Była czterdziesta trzecia minuta, gdy Arkadiusz Milik wszedł w posiadanie futbolówki na wysokości około dwudziestego metra. Reprezentant Polski zagrał piłkę między nogami pilnującego go Hiltona i znalazł się w sam na sam z bramkarze. Jonas Omlin nawet nie drgnął po jego mocnym uderzeniu po ziemi.
W taki oto sposób Milik po raz piąty wpisał się na listę strzelców w barwach OM. Co ciekawe, tym samym stał się trzecim najlepszym strzelcem ekipy ze Stade Velodrome w bieżącym sezonie. Tylko Dimitri Payet (siedem) i Florian Thauvain (osiem) mają na swoim koncie więcej goli niż Polak.
Jego trafienie nie wystarczyło do przechylenia szali zwycięstwa na korzyść Olympique. Drużyna z Marsylii pomimo szybko straconych bramek na początku pierwszej i drugiej połowy oraz czerwonej kartki Duje Calety-Cara aż do doliczonego czasu gry była w stanie utrzymać jednobramkową przewagę. Wtem jednak futbolówkę do siatki skierował Gaeta Laborde.
Dla podopiecznych Jorge Sampaoliego to przegrany remis. Przegrany dlatego, że marsylczycy mogli awansować z szóstego na piątą pozycję w tabeli francuskiej Ligue 1. Tak się jednak nie stało, a walka o europejskie puchary nad Sekwaną trwa w najlepsze.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.