W niedzielę poznaliśmy kolejne zespoły, które zagrają w przyszłym sezonie w Lidze Mistrzów. Decydujące rozstrzygnięcie zapadły bowiem we włoskiej Serie A, a także lidze rosyjskiej.
Kolejne kluby wywalczyły awans do Ligi Mistrzów (fot. Reuters)
Przed weekendem pewne gry w Champions League były 22 kluby, co oznaczało, że do obsadzenia pozostało jedynie dziesięć miejsc. Trzech kolejnych uczestników najbardziej elitarnych rozgrywek na świecie poznaliśmy w niedzielę, a z awansu mogli cieszyć się piłkarze Atalanty Bergamo i Interu Mediolan, a także Lokomotiwu Moskwa.
Warto dodać, że barw stołecznej drużyny bronią dwaj reprezentanci Polski – Grzegorz Krychowiak i Maciej Rybus. Ich drużyna wywalczyła na finiszu rozgrywek wicemistrzostwo Rosji.
W czwartek możemy poznać kolejny zespół, który zdobędzie bilet do Ligi Mistrzów. W wielkim finale Ligi Europy zagrają bowiem Arsenal z Chelsea i jeśli wygrają „Kanonierzy”, którzy w Premier League zajęli dopiero piąte miejsce, to w ramach nagrody, poza samym trofeum, wywalczą awans do Champions League.
Jeśli Arsenal faktycznie wejdzie, to Anglia będzie miała aż pięciu swoich przedstawicieli w elicie. Każda z najmocniejszych lig (Premier League, La Liga, Serie A i Bundesliga) ma z urzędu przyznane po cztery miejsca.
Pozostałe miejsca zostaną obsadzone na drodze eliminacji, w których wystąpi m.in. mistrz Polski – Piast Gliwice. Podopieczni Waldemara Fornalika rozpoczną zmagania w kwalifikacjach od I rundy, w której nie będą rozstawieni (podobnie jak w kolejnych rundach, jeśli awansują dalej).
Drużyny pewne gry w Lidze Mistrzów:
Anglia: Manchester City, Liverpool FC, Chelsea FC, Tottenham Hotspur
Hiszpania: FC Barcelona, Atletico Madryt, Real Madryt, Valencia CF
Włochy: Juventus FC, SSC Napoli, Atalanta Bergamo, Inter Mediolan
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.