Grzegorz Krychowiak nie zwalnia tempa. Tym razem pomocnik Lokomotiwu Moskwa zapisał na swoim koncie asystę podczas meczu z Orenburgiem i pomógł swojej drużynie w odniesieniu wyjazdowego zwycięstwa (3:2).
Grzegorz Krychowiak ponownie zapunktował (fot. Reuters)
Reprezentant Polski od początku sezonu znajduje się w znakomitej formie i jest nie tylko liderem środka pola swojego zespołu, ale także jednym z jego czołowych strzelców. Przed niedzielnym meczem Krychowiak miał na swoim koncie pięć bramek i asystę przy trafieniu kolegi, ale jak się okazało, dla niego to wciąż mało.
Lokomotiw był faworytem niedzielnego starcia i bardzo szybko udało mu się wyjść na prowadzenie. Krychowiak znalazł się z piłką na prawym skrzydle i precyzyjnie dograł w pole karne, gdzie do siatki trafił Barinow. Kiedy tuż po przerwie na 2:0 podwyższył Fiodor Smołow, który pewnie wykorzystał rzut karny, można było zaryzykować stwierdzenie, że goście nie wypuszczą już rywala ze swoich szponów.
Orenburg wrócił do gry po golu Rogicia, jednak w 88. minucie marzenia gospodarzy o punkcie rozwiał Eder. W doliczonym czasie gry padła jeszcze bramka, a wynik spotkania na 2:3 ustalił Kuliszew.
Dzięki wygranej Lokomotiw awansował na czwarte miejsce w tabeli ligi rosyjskiej i zbliżył się na dystans trzech punktów do lidera z Petersburga.
Wspomniany Krychowiak przebywał na boisku do 68. minuty, podczas gdy Maciej Rybus poczynania swoich kolegów oglądał z wysokości ławki rezerwowych.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.