O tym, że Parma spadnie po sezonie do Serie B, wiedzą już wszyscy kibice, którzy interesują się rozgrywkami włoskiej ekstraklasy. W poniedziałek podopieczni Roberto Donadoniego uczynili kolejny krok w kierunku relegacji, przegrywając z Cagliari aż 0:4.
Sytuacja gialloblu jest wręcz katastrofalna. Nie dość, że mają ogromne kłopoty z zachowaniem płynności finansowej, to jeszcze zajmują ostatnie miejsce w tabeli. W poniedziałek mierzyli się z inną ekipą, która walczy o pozostanie w Serie A – Cagliari.
Sardyńczycy grali niemal z nożem na gardle, ponieważ przed spotkaniem do miejsca gwarantującego utrzymanie tracili aż dziewięć punktów. Dlatego ze zdwojoną siłą ruszyli od początku do ataku.
Piłkarze ze Stadio Sant’Elia już do przerwy prowadzili trzema bramkami, które były dziełem Albina Ekdala, Diego Fariasa i Paula-Josego M’Poku. Po zmianie stron kibice nie oglądali już tylu trafień, ale i tak mogli być zadowoleni z dokonań graczy Cagliari. Kwadrans po wznowieniu gry wynik na 4:0 ustalił Duje Cop.
Po 34 rozegranych meczach Cagliari traci do 17. Atalanty sześć punktów. W następnej kolejce Sardyńczycy zagrają z Juventusem.