Chelsea Londyn już w poprzednim oknie transferowym należała do najbardziej aktywnych graczy na rynku. Czy latem będzie podobnie?
Haaland (jeszcze) jest piłkarzem Borussii Dortmund.
Jeżeli spełnią się rewelacje „Sky Sport Italia” to ponownie trzeba będzie umieścić The Blues w gronie wygranych letniego okna transferowego. Dlaczego? Ponieważ Chelsea koncentruje swoją uwagę na ściągnięciu Erlinga Haalanda.
Wspaniały Norweg obecnie dochodzi do siebie po kontuzji, której nabawił się kilka tygodni temu. 2020 rok należał do Haalanda, który błyszczał na każdym możliwym polu, być może najsłabiej na reprezentacyjnym, ale i tak jak na 20-latka zrobił furorę. Jego liczby powalają na kolana i każą twierdzić, że norweski wonderkid może dominować w europejskim futbolu w najbliższej dekadzie.
Nie dziwi więc to, że napastnika Borussii Dortmund chcą wszyscy najwięksi. Do szerokiego grona chętnych dołączyła Chelsea Londyn. The Blues muszą nie tylko wygrać walkę z innymi klubami, ale i sięgnąć głęboko do kieszeni. Haaland jest wyceniany na 100 milionów euro. Można być pewnym, że taniej nie będzie.
Minionego lata Chelsea udowodniła swoją skuteczność w dopinaniu skomplikowanych transferów z Bundesligi. Niemiecką ekstraklasę na Premier League zamienili Timo Werner i Kai Havertz. Czy Haaland podąży ich śladami?
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.