Podopieczni Kamila Kuzery wykonali dziś bardzo ważny krok w kierunku utrzymania w PKO BP Ekstraklasie. Beniaminek z Kielc pokonał beniaminka z Legnicy. Korona coraz śmielej rozpycha się w tabeli.
Jedyną bramkę w tym meczu zdobył na początku spotkania Ronaldo Deaconu. Rumun w 11. minucie wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Asystował mu Jakub Łukowski, który kilka minut potem samodzielnie mógł wpisać się na listę strzelców. Jego gol nie został jednak uznany.
W pierwszej połowie groźniejsza była Korona, ale po zmianie stron częściej ataki przeprowadzała Miedź. Zawodnicy Grzegorza Mokrego w ostatnim fragmencie spotkania trafili do siatki, ale bramka też nie została uznana. Piłkarze z Dolnego Śląska przyzwyczaili już kibiców do tego, że grają całkiem przyzwoicie, potrafią stwarzać sobie sporo sytuacji, ale mają problem z ich wykorzystywaniem, a co za tym idzie – zdobywaniem punktów.
Miedź zamyka tabelę Ektraklasy. Klub z Legnicy ma na koncie 19 punktów, do bezpiecznej pozycji traci już 10 „oczek”. Korona awansowała na 13. pozycję. Złocisto-Krwiści mają dwa punkty przewagi nad Górnikiem Zabrze, który jest w strefie spadkowej.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.