Federico Chiesa był jednym z najlepszych zawodników minionych mistrzostw Europy. Przyciągnął tym największe kluby Starego Kontynentu, które chciałyby go mieć u siebie. Wśród zainteresowanych jest Chelsea.
Federico Chiesa zrobił furorę w trakcie Euro 2020. (fot. Reuters)
23-letni Włoch rozpoczął turniej w gronie rezerwowych, gdyż Roberto Mancini stawiał na Domenico Berardiego. Gracz Sassuolo nie robił jednak oczekiwanej różnicy. Jego zmiennik – owszem.
Chiesa zdobył bramkę w starciu ⅛ finału z Austrią. Umożliwił tym samym Azzurrim przełamanie bloku defensywnego rywala, dzięki czemu to oni awansowali do kolejnej fazy. W tej wyeliminowali Belgię, a potem stanęli w szranki z Hiszpanią. Chiesa znów trafił, Włosi wygrali. W finale – który zakończył przedwcześnie z powodu urazu – piłkarz Juventusu długo był jedynym zagrożeniem dla bramki Anglików. Choć nie strzelił gola i nie zaliczył asysty, był jednym z najważniejszych zawodników meczu.
Udany turniej sprawił, iż skrzydłowy przyciągnął zainteresowanie klubów z zagranicy. Był wśród nich Bayern Monachium, który jednak pogodził się już, że tego lata nie sprowadzi 23-latka. Chelsea się nie poddaje. Christian Falk, dziennikarz „Bilda” donosi, iż The Blues zaoferowali Starej Damie 100 milionów euro. Włosi odmówili rozpoczęcia rozmów.
TRUE ✅ @ChelseaFC has asked @juventusfc for a transfer of @federicochiesa. offered basis for negotiation: 100 mio €. Juventus has declined talks
Federico Chiesa przeniósł się do Turynu w 2020 roku. Został wypożyczony z Fiorentiny na dwa lata, z obowiązkiem wykupu za 40 milionów euro. W 43 występach w barwach Juventusu zdobył 14 bramek i zaliczył 10 asyst.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.