Finansowa mizeria w Polonii Warszawa doprowadzi najprawdopodobniej do totalnego rozbioru składu, to wydaje się w zasadzie nieuniknione, jednak Czarne Koszule pieniądze z tytułu wypełniania kontraktu winne są także piłkarzom, których już w Warszawie od dawna nie ma.
Przykładem takiego zawodnika jest Jose Isidoro, który w stolicy wprawdzie na kolana nikogo nie powalił, ale umowę miał podpisaną, a w związku z tym należą mu się pieniądze. A w Polonii, jak to w Polonii – nikt o przelaniu Hiszpanowi kasy nie pomyślał.
– Jako że nie dostałem należnych mi pieniędzy, to oddałem sprawę związkowi piłkarzy w Hiszpanii, a ta instytucja zwróci się do FIFA – mówi na łamach Super Expressu były już zawodnik warszawskiego klubu.
Przypomnijmy, że podobnie w Polsce postąpiła już grupa sześciu innych piłkarzy Polonii, w której znaleźli się między innymi Wladimir Dwaliszwili oraz Edgar Cani.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.