Kapitalna passa Jessego Lingarda trwa. Dziś Anglik maczał stopy we wszystkich trzech akcjach bramkowych West Hamu i wydatnie przyczynił się do zwycięstwa.
Lingard znów błysnął. (fot. Reuters)
Kiedy kilka godzin przed pierwszym gwizdkiem sędziego na Molineux gruchnęła wiadomość o urazie Declana Rice’a, fani Młotów mogli być pełni obaw. Anglik nie opuścił w tym sezonie ligowym ani minuty. Grał zawsze, zazwyczaj bardzo dobrze. Stworzył kapitalny duet z Tomasem Souckiem. Można było na nim polegać jak na Zawiszy. I nagle trzeba sobie było poradzić bez niego.
Jesse Lingard sprawił jednak, że w pierwszej połowie absencja 22-latka nie była szczególnie odczuwalna. Wypożyczony z Manchesteru United piłkarz wziął udział we wszystkich trzech akcjach bramkowych. Najpierw popisał się spektakularnym rajdem przez niemal całą połowę rywala i precyzyjnie wykończył akcję. Potem w trudnej sytuacji utrzymał piłkę w boisku, dzięki czemu ta trafiła pod nogi Arthur Masuaku, który asystował przy trafieniu Pablo Fornalsa. Później Lingard zdobył się natomiast na rajd numer dwa, dzięki czemu wypracował sytuację strzelecką Jarrodowi Bowenowi.
Wilki również miały swoje szanse. W poprzeczkę trafił Daniel Podence. Uderzenie Williama Jose z bliskiej odległości obronił Łukasz Fabiański. Dobitki nie wykorzystał Pedro Neto.
Sprawy w swoje nogi musiał wziąć Adama Traore. Hiszpan przebiegł z futbolówką prawie całe boisko, po czym dośrodkował w pole karne. Tam był Leander Dendoncker, który wpakował piłkę do siatki głową.
Po przerwie „Fabian” skapitulował po raz drugi. Fenomenalnym podaniem popisał się Ruben Neves, a dokładny finisz zaaplikował Fabio Silva. Gospodarze do końca starali się o doprowadzenie do wyrównania, lecz celu nie osiągnęli.
West Ham zaliczył nerwową końcówkę, ale ostatecznie dopiął swego. Dzięki wygranej awansował na czwarte miejsce w tabeli.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.