Kolejny test kadry. Tym razem formę polskich piłkarzy sprawdzą Finowie
Czas na kolejny sprawdzian polskich piłkarzy przed finałami mistrzostw Europy. Po pokonaniu w środowy wieczór Serbii, tym razem nasza reprezentacja zmierzy się z Finlandią. Adam Nawałka będzie chciał sprawdzić kilku nowych zawodników, a dla niektórych może to być już naprawdę ostatni dzwonek na załapanie się do pociągu, którego docelową stacją będzie „Euro 2016”
Jak biało-czerwoni zaprezentują się podczas meczu z Finlandią? (foto: Ł.Skwiot)
Wiadomo, że selekcjoner przemebluje nieco wyjściową jedenastkę i desygnuje do gry tych piłkarzy, którzy z Serbią w ogóle nie pojawili się na boisku, ewentualnie dostali zaledwie kilkanaście minut na zaprezentowanie swoich umiejętności. W akcji zobaczymy na pewno Artura Boruca i Przemysława Tytonia, którzy walczą obecnie o pozycję bramkarza nr 3 w kadrze na finały mistrzostw Europy. Obaj golkiperzy są znakomitymi fachowcami, jednak wydaje się, że Adam Nawałka wyżej ceni sobie obecnie umiejętności Łukasza Fabiańskiego oraz Wojciecha Szczęsnego i to właśnie których z nich będzie „jedynką” podczas czerwcowego turnieju.
Nie tylko bramkarzy czeka walka o miejsce w kadrze. Składu jeszcze co prawda nie znamy, ale jak wynika z nieoficjalnych doniesień, swoje minuty na boisku mają otrzymać Paweł Wszołek, Filip Starzyński czy Bartosz Kapustka. Ten ostatni ma co prawda dość bezpieczne miejsce w reprezentacji, ale warto, by ugruntował swoją pozycję właśnie dobrym występem przeciwko Finlandii. Jeśli chodzi o Wszołka i Starzyńskiego, to fakt – obaj znajdują się ostatnio w dobrej formie, ale teraz czeka ich udowodnienie swojej wartości dla kadry. Pytanie, czy są to obecnie piłkarze o formacie reprezentacyjnym?
Od początku spotkania powinien także zagrać Łukasz Teodorczyk, który już dawno nie miał porządnego przetarcia w biało-czerwonych barwach. Jeśli za kadencji Nawałki występował, to przeważnie w roli zmiennika, więc warto sprawdzić go w boju w nieco dłuższym wymiarze czasu, tak by przekonać się, czy napastnik nr 3 w drużynie narodowej jest gotowy, by w każdej chwili wskoczyć do składu w miejsce Roberta Lewandowskiego lub Arkadiusza Milika. Wartość tych dwóch znamy doskonale, czas by i „Teo” otrzymał swoją szansę.
Nadal również trwa walka o jedno wolne miejsce w formacji defensywnej. O ile pozycja Łukasza Piszczka, Kamila Glika i Macieja Rybusa jest niepodważalna, to wciąż nie wiemy, kto zagra na Euro 2016 jako drugi stoper. Podczas meczu z Serbią sprawdzony został Bartosz Salamon (wypadł poprawnie), a tym razem szansę do zaprezentowanie się na boisku mają otrzymać Michał Pazdan i może Igor Lewczuk. Może, ponieważ obrońca Legii ma problemy w uczuleniem i nie wiadomo, czy selekcjoner będzie mógł skorzystać z jego usług.
Co by się nie wydarzyło podczas meczu z Finlandią, wydarzeniem marcowego zgrupowania kadry i tak będzie pokazanie wszystkim niedowiarkom, że zbyt wczesne skreślanie Jakuba Błaszczykowskiego było sporym błędem. Fakt, piłkarz Fiorentiny nie gra w swoim klubie, jednak jak pokazało spotkanie z Serbią, to niekoniecznie musi być problem. Fizycznie Kubę będzie można zawsze podnieść w trakcie docelowego zgrupowania przed Euro, natomiast klasa i wartość piłkarska jest czymś, co się po prostu ma. Błaszczykowski jest więc tej drużynie potrzebny i można się spodziewać, że zagra także przeciwko Finlandii, chociaż raczej w roli zmiennika.
W obecnej sytuacji, każda minuta spędzona na boisku może być dla naszego byłego kapitana na wagę złota, a niewykluczone, że jego dobre występy w reprezentacji, zostaną dostrzeżone przez trenera klubowego i zaprocentują reaktywacją Kuby także we Florencji.
Plan Nawałki
– Przed rozpoczęciem zgrupowania mieliśmy konkretny plan co do wyborów personalnych. Naszym celem jest doskonalenie organizacji gry i sprawdzanie konkretnych rozwiązań. Oczywiście wpływ na decyzje mogą mieć kłopoty zdrowotne i dyspozycja zawodników, ale realizujemy swój plan – powiedział Adam Nawałka podczas przedmeczowej konferencji.
Selekcjoner zdaje sobie sprawę z tego, że Finowie będą bardzo wymagającym rywalem, który docelowo ma przygotować naszych piłkarzy do boju z Irlandczykami z Północy już podczas samego Euro. – Finowie to bardzo ciekawa drużyna, która prezentuje solidny futbol bazujący na zespołowości. Finlandia ma dobrą organizację gry, odpowiada nam ten przeciwnik. Cieszymy się, że przyjęli nasze zaproszenie – dodał.
Trener odniósł się również do przypadku wspomnianego już Lewczuka. – Zgrupowanie idzie zgodnie z planem. Co prawda małe problemy alergiczne miał Igor Lewczuk, ale wygląda na to, że jutro nie będzie już miał kłopotu i będzie do naszej dyspozycji. Maksymalnie staramy się wykorzystać czas – zakończył.
Polskie smaczki
Jak Finowie poczynali sobie podczas minionych eliminacji do Euro 2016? Bez rewelacji, a trzeba przypomnieć, że nie mieli wybitnie trudnej i naszpikowanej klasowymi zespołami grupy. Mimo tego musieli uznać wyższość Irlandii Północnej, Rumunii, a także Węgier. Udało im się z kolei wyprzedzić jedynie San Marino i słabiutką Grecję, a dwanaście zdobytych punktów nie jest dorobkiem, który mógłby rzucać rywali na kolana.
Co przed sobotnim spotkaniem mówił Hans Becke, opiekun Finów? – To mój pierwszy mecz przeciwko reprezentacji Polski. Cieszę się, że mogę się z Wam zmierzyć. Polska jest w tym momencie bardzo silna. Co do mojej drużyny, to w sobotnim spotkaniu uzyskam wiele odpowiedzi – stwierdził.
– Macie wielu bardzo dobrych piłkarzy. Jest Grzegorz Krychowiak, Kamil Grosicki, Jakub Błaszczykowski czy Arkadiusz Milik. Ja osobiście uważam, że Lewandowski z Milikiem to kombinacja idealna – dodał.
W drużynie Finlandii będziemy mogli najprawdopodobniej zobaczyć w akcji zawodników, którzy są doskonale znani polskim kibicom. Mowa tu oczywiście o takich piłkarzach jak Kasper Hamalainen z Legii Warszawa i Paulus Arajuuri z Lecha Poznań. Obaj mają się pojawić na boisku, jednak nie wiadomo w jakim wymiarze czasowym.
***
W bardzo dobrym nastroju przed meczem z Finami jest Zbigniew Boniek. Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej w taki oto sposób zapowiedział sobotnie starcie (wpis zamieszczony w piątek).
Co to jutro bedzie za mecz? Wyborowa kadra w hotelu Monopol, gramy z Finlandą,Absolut totalny!
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.