Kolejorz rozjechał Motor. I wtedy zaczęła się druga połowa
Lech Poznań pokonał 2:1 Motor Lublin w 28. kolejce Ekstraklasy. Kolejorz zagrał perfekcyjną pierwszą połowę, ale po przerwie miał spore problemy z beniaminkiem. Koniec końców podopieczni Nielsa Frederiksena przełamali serię porażek na wyjeździe.
Dwie nierówne połowy
To była koncertowa pierwsza połowa w wykonaniu Lecha. Podopieczni Nielsa Frederiksena byli niczym dobrze naoliwiona maszyna i na stadionie w Lublinie wychodziło im dosłownie wszystko.
Kolejorz do przerwy przeważał we wszystkich aspektach piłkarskiego rzemiosła i zasłużenie prowadził 2:0 po golach Patrika Walemarka i Mikaela Ishaka.
Wszystko zmieniło się w drugiej połowie. Motor, który nie nadążał za rozpędzonym Kolejorzem, nagle zaczął gonić poznańską lokomotywę. Goście stracili kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Co więcej, beniaminek złapał kontakt za sprawą Michała Króla i dążył do strzelenia wyrównującej bramki.
Lech do samego końca musiał drżeć o wynik. W ostatniej akcji meczu Gasper Tratnik powędrował z bramki w pole karne i o mały włos nie skarcił poznaniaków. Strzał wolejem bramkarza lublinian obronił jednak pewnie Bartosz Mrozek.
Ostatecznie Kolejorz dowiózł jednobramkową przewagę do końca i przełamał niechlubną passę dwóch porażek z rzędu na wyjeździe. Lech utrzymał stratę trzech punktów do liderującego w tabeli Rakowa. W następnej kolejce wiceliderzy podejmą zaprzyjaźnioną Cracovię.
Motor natomiast, pomimo porażki, pozostawił po sobie dobre wrażenie. Mateusz Stolarski i spółka potwierdzili, że spośród wszystkich beniaminków to oni najlepiej radzą sobie na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. Za tydzień lublinianie zagrają z Widzewem.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.