W piątek tuż po godzinie 5.00 piłkarze Lecha Poznań wsiedli do klubowego autokaru, którym udali się na berlińskie lotnisko. Ze stolicy Niemiec poznaniacy wylecą do Hiszpanii, gdzie dziś rozpoczną dwutygodniowy obóz.
Z Berlina lechici wylecą o 10.45. Najpierw wylądują na Majorce, a stamtąd udadzą się do Jerez. Następnie już drogą lądową przetransportują się do Roty koło Kadyksu, gdzie przebywać będą do 2 lutego.
Na drugą część zgrupowania poznaniacy przeniosą się do Estepony. Podczas 14 dni 25 piłkarzy walczyć będzie o jak najsilniejszą pozycję w zespole. – Rywalizacja zaczyna się już na dobre. Każdy z nas jedzie zmotywowany do ciężkiej pracy. Musimy się dobrze przygotować taktycznie, fizycznie, ale też mentalnie – mówi bramkarz Lecha, Krzysztof Kotorowski.
W ciągu najbliższych dwóch tygodni lechici rozegrają aż 6 sparingów. – Bardzo dobrze, że zaplanowano tyle spotkań, bo jedziemy tam z nastawieniem na grę. Chcemy jak najwięcej grać, bo przecież o to w futbolu chodzi. Tylko tak można się dobrze przygotować do nadchodzącej rundy – dodaje „Kotor”.
Do stolicy Wielkopolski gracze Lecha wrócą tydzień przed inauguracją ligowej wiosny – 10 lutego.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.