Komentarz po losowaniu: Trudno było o lepszą grupę!
Nasza grupa nie jest ani przesadnie mocna, dzięki czemu o awans do kolejnej rundy trudno być nie powinno, ani przesadnie słaba, co pozwoli na znakomite opakowanie i sprzedanie gier biało-czerwonych. Dla reprezentacji Polski trudno było o lepsze losowanie – pisze po ceremonii w Paryżu dziennikarz tygodnika Piłka Nożna, Paweł Kapusta.
Los był dla nas łaskawy nie tylko ze względu na rywali, których nam przydzielił, ale także na układ meczów. Pierwsze, kluczowe spotkanie, które koniecznie będziemy musieli wygrać, rozegramy z Irlandią Północną, czyli z przeciwnikiem teoretycznie najsłabszym, będącym absolutnie w naszym zasięgu. Trzy punkty na starcie dadzą nam komfort przed następnymi, trudniejszymi meczami.
Zresztą w ewentualnym ograniu Irlandczyków na pewno pomóc nam może fakt, że podczas zakończonych niedawno eliminacji aż czterokrotnie mierzyć się musieliśmy z wyspiarskimi ekipami. Nauczeni doświadczeniem meczów w Dublinie oraz Glasgow będziemy wiedzieć, jak powinniśmy zagrać z kolejnym przedstawicielem tego regionu i jakich błędów nie popełniać. A te nam się zdarzały, choćby w Irlandii, gdy przy naszym prowadzeniu oddaliśmy rywalowi inicjatywę, a ten bez skrupułów to wykorzystał.
Nasza grupa to zachowanie idealnych proporcji między atrakcyjnością rywali a szansami na przedostanie się do kolejnej fazy turnieju. Będziemy mogli zagrać z mistrzami świata na największym, monumentalnym stadionie we Francji, ale także dostaniemy możliwość podreperowania punktowego posiadania z ekipą słabszą. Grupa nie jest ani przesadnie mocna, ani przesadnie słaba. Dla reprezentacji Polski ciężko było o lepsze losowanie.
Zresztą nie ma co też narzekać z czysto kibicowskiego punktu widzenia. Przede wszystkim kibice z Polski będą mieli okazję odwiedzić nie tylko Paryż, ale także piękne Lazurowe Wybrzeże – i to dwukrotnie. Oczywiście pewną niedogodnością będą odległości (łącznie za kadrą, nie licząc drogi z Polski, trzeba będzie przejechać po Francji ponad 1700 kilometrów), ale czego nie robi się dla narodowej drużyny.
Inna znakomita wiadomość jest taka, że dwa z trzech grupowych meczów zagramy na największych stadionach imprezy – z Niemcami w Saint-Denis na Stade de France, spotkanie z wysokości trybun obserwować tam może aż 81 tysięcy widzów. Na Stade Velodrome o pojemności ponad 67 tysięcy zagramy z kolei z Ukrainą. Większe stadiony to więcej biletów dla kibiców z Polski!
Przed turniejem warto jednak tonować nastroje, bo masowa egzaltacja po – przynajmniej teoretycznie – pomyślnym stworzeniu turniejowych grup to w polskim przypadku przejaw wyjątkowo krótkiej pamięci. Uśmiech losu na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat okazał się zdradziecki dla kilku naszych selekcjonerów, na fali powszechnego entuzjazmu płynęli już Jerzy Engel, Paweł Janas czy Franciszek Smuda, ostatecznie panowie zaliczali bolesne zderzenie ze ścianą.
Zarówno w Korei, jak i Niemczech oraz podczas Euro 2012 trafialiśmy do jeszcze słabszych grup, a później dostawaliśmy bolesne baty od drużyn pokroju Ekwadoru czy Czech. Ochłońmy więc trochę i na Irlandczyków z Północy i Ukraińców popatrzmy z należnym im respektem. Popełnienie tych samych błędów przeszłości przez aktualny sztab szkoleniowy będzie grzechem niewybaczalnym. Adam Nawałka swoją pracą oraz pomysłem na kadrę pozwolił jednak wierzyć, że reprezentacja skończy nareszcie z dobrze wszystkim znaną taktyką: pierwszy otwarcia, drugi o wszystko, trzeci o honor.
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.