Po meczu 23. kolejki z Pogonią Szczecin Bartosz Kapustka został przyłapany na urodzinach bliskiej mu osoby, co jest niezgodne z protokołem sanitarnym, który obowiązuje w PKO Bank Polski Ekstraklasie. Wczoraj piłkarz składał wyjaśnienia przed Komisją Ligi.
Do zdarzenia doszło w poprzednią sobotę (3.4) po spotkaniu z Portowcami. Piłkarz prosto po meczu udał się do mieszkania, gdzie odbywało się przyjęcie urodzinowe bliskiej mu osoby. Na portalach społecznościowych ukazały się zdjęcia oraz filmiki, na których zawodnik był w klubowym dresie.
Sprawą musiała się zająć Komisja Ligi, która wezwała Kapustkę na wyjaśnienia. Wczoraj pomocnik Legii wytłumaczył się z zaistniałej sytuacji, a KL postanowiła odstąpić od ukarania piłkarza za to zachowanie. O decyzji poinformował dyrektor ds. prawnych i administracji sportowej Legii, JakubLaskowski.
Gdyby Komisja Ligi uznała, że zawodnik złamał protokół medyczny, wówczas musiałby trafić na kwarantannę oraz zapłacić karę pieniężną. A to oznaczałoby, że CzesławMichniewicz nie mógłby skorzystać ze swojego lidera w najbliższych kilku spotkaniach.
W niedzielę mistrzowie Polski podejmą na swoim stadionie Cracovię, w środę zagrają w Gliwicach, a w następną niedzielę w Gdańsku. Kapustka normalnie trenuje z zespołem, jest zdrowy i jest brany pod uwagę przy ustalaniu składu na te spotkania.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.