W momencie, gdy Marcin Komorowski i Maciej Rybus przenosili się do Tereka Grozny, polskie media rozpisywały się na temat mało atrakcyjnego regionu. – Wciąż przyzwyczajam się do tego miejsca – mówi nam po niecałym miesiącu Komor.
Minęło już kilka tygodni od momentu, kiedy Komorowski zamienił Legię Warszawa na Tereka Grozny. Wątpliwości przed tym transferem było mnóstwo. Nowa liga, przenosiny w środku sezonu, niezbyt atrakcyjne miejsce do życia. „Komor” zaryzykował, ale teraz nie żałuje.
W trakcie zimowego okna transferowego Terek Grozny stał się klubem jeszcze bardziej znanym polskim kibicom. Wcześniej grał tam już Piotr Polczak, ale po transferach Marcina Komorowskiego i Macieja Rybusa mamy polskie trio w czeczeńskim klubie.
Przy okazji takich transferów zawsze pojawia się mnóstwo wątpliwości. Szczególnie, jeśli chodzi o przyziemne aspekty życia. W końcu Grozny to nie Warszawa… Chociaż piłkarze Tereka mieszkają w Kisłowodzku, to do polskiej stolicy temu miastu też wiele brakuje. – Na pewno cały czas się przyzwyczajam do nowego miasta, klubu i środowiska. Cóż, Kisłowodzk to nie Warszawa czy Moskwa, ale dla mnie nie ma to wielkiego znaczenia. Przecież pochodzę również z niewielkiej miejscowości, jaką są Pabianice – przyznaje Komorowski w rozmowie z PilkaNozna.pl.
Losy byłego obrońcy Legii Warszawa mogły potoczyć się zupełnie inaczej. Zamiast niewielkiego Kisłowodzka Komorowski mógł obecnie korzystać z atrakcji, jakie oferuje ponad 23-milionowa metropolia w Chinach – Szanghaj. – Temat transferu do Shanghai Shenhua pojawił się w momencie, kiedy przebywałem na zgrupowaniu kadry. To było jeszcze w trakcie jesiennej rundy Ekstraklasy. Nie chciałem się wówczas decydować na transfer. Poza tym pojawiło się zbyt mało konkretów – wyjaśnia Komorowski.
W przypadku Komorowskiego aklimatyzacja w nowym otoczeniu przebiega szybko. – W każdym klubie taki zwykły dzień jest podobny, a najważniejszym punktem dnia jest trening. W aklimatyzacji pomaga również świetna atmosfera w zespole, ale nie może być inaczej, bo osiągamy dobre wyniki. Powoli biorę się również za naukę języka rosyjskiego – zaznacza Komorowski.
Przeprowadzka do Rosji była ryzykownym krokiem dla Komorowskiego z kilku względów. Z Tereka Grozny teoretycznie może być trochę dalej do reprezentacji Polski. – Nie chcę na ten temat spekulować. Niezależnie od klubu staram się grać najlepiej, jak potrafię – kończy Komorowski.
Grzegorz Marciniak, PilkaNozna.pl fot. Legia.com / M.Kostrzewa
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.