Jeszcze kilka miesięcy temu władze Warty Poznań miały wielkie plany. Dzisiaj piłkarze muszą jeździć na mecze za prywatne pieniądze.
– Pierwszy raz spotykam się z taką sytuacją na takim poziomie. Mam nadzieję, że klub zwróci nam za benzynę, którą wlaliśmy do baków. Nawet nie wiem, skąd chłopaki wytrzasnęli tego busa. Jesteśmy na równi pochyłej i nabieramy szybkości – wyjaśnił Krzysztof Pawlak, trener warty.
Na mecz z Cracovią piłkarze Warty pojechali swoimi samochodami oraz busem. W drodze powrotnej piłkarze ekipy z Poznania zatrzymali się i zjedli na szybko kilka pizz. To pokazuje, jak obecnie klub z Wielkopolski jest zarządzany amatorsko.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.