Komplikacje Barcelony w transferze Lautaro Martineza
Możliwe przenosiny Lautaro Martineza do FC Barcelony jest jednym z najgoręcej wałkowanych tematów na karuzeli transferowej. Okazuje się jednak, że Duma Katalonii może mieć problem ze sprowadzeniem Argentyńczykiem.
Saga z Martinezem trwa w najlepsze. (foto: Reuters)
Od kilku miesięcy coraz głośniej mówi się o możliwym transferze Lautaro Martineza do FC Barcelony. Kataloński klub jest w pełni zdecydowany na usługi napastnika i chce podpisać z nim kontrakt. Dziennikarze z Włoch oraz Hiszpanii już kilkukrotnie zaznaczali, że obie strony miały już kontakty i negocjowano wstępne warunki transferowe. Teraz nowe informacje ukazał jeden z najlepiej poinformowanych dziennikarzy – Fabrizio Romano.
Jak się okazuje, Lautaro ma w swoim kontrakcie klauzulę, która nie do końca odpowiada sternikom katalońskiego klubu. Wynosi ona 111 milionów euro i nie może zostać pokryta w ratach. Chętny klub do sprowadzenia zawodnika będzie musiał wyłożył pełną sumę na stół. Co więcej, jest ona aktywna tylko i wyłącznie od 1 do 15 lipca. Aktualna sytuacja w dobie pandemii koronawirusa może pokrzyżować plany Dumy Katalonii, która ma niemałe problemy finansowe i prawdopodobne jest, że nie uda jej się spiąć budżetu do realizacji długo wyczekiwanego transferu na takich warunkach.
Mimo klauzuli wpisanej w kontrakcie, bardzo możliwe, że kluby jednak znajdą konsensus. Hiszpańscy dziennikarze spekulują, że jeśli dojdzie do porozumienia, Barca zapłacił kilkadziesiąt milionów euro i do tego dołoży jednego ze swoich zawodników. Głośno mówi się o Ivanie Rakiticiu oraz Arturo Vidalu.
Sam zawodnik nie ukrywa, że jest zdecydowany na transfer i chce tego lata trafić do Barcelony.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.