W
pierwszym niedzielnym meczu 36. kolejki ligi włoskiej AC Milan
przegrał 2:3 z drużyną Sassuolo na wyjeździe. Goście kończyli
to spotkanie w dziewiątkę.
AC Milan doznał już 12. porażki w tym sezonie
Fani
Milanu mieli nadzieję, że ich drużyna zdoła przerwać passę
trzech wyjazdowych spotkań bez wygranej i przywiezie komplet punktów
z boiska niżej notowanego Sassuolo. Rossoneri mieli jednak powody,
aby obawiać się niedzielnego meczu, bowiem w styczniu na San Siro
przegrali 1:2 z podopiecznymi Eusebio Di Francesco.
Konfrontacja
na Mapei Stadium rozpoczęła się znakomicie dla gospodarzy. Już w
13.minucie wyszli oni na prowadzenie za sprawą Domenico Berardiego.
18 minut później ten sam zawodnik ponownie zaskoczył Diego Lopeza
i było już 2:0 dla Sassuolo.
Goście
zdołali złapać kontakt jeszcze przed końcem pierwszej części gry. W 33. minucie
bramkę dającą nadzieje kibicom Milanu zdobył Giacomo Bonaventura.
Sześć
minut po przerwie podopieczni Filippo Inzaghiego doprowadzili do
remisu. Wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Suso dośrodkował w
pole karne, a brazylijski obrońca Alex głową skierował piłkę do
siatki gospodarzy.
Wydawało
się, że Milan pójdzie za ciosem i pokusi się o kolejne gole,
tymczasem od 57. minuty musiał grać w osłabieniu. Za zagranie
piłki ręką drugą żółtą kartkę obejrzał Bonaventura i plany
Inzaghiego zostały pokrzyżowane.
Tymczasem
w 77. minucie do głosu ponownie doszli gospodarze. Asystował Simone
Zaza, a bramkę numer trzy w tym spotkaniu strzelił niesamowity
Berardi. Był to czternasty gol 20-letniego Włocha w tym sezonie.
Do
ostatniego gwizdka sędziego wynik spotkania nie uległ już zmianie.
Zmieniła się za to liczba piłkarzy na boisku. W doliczonym czasie
gry sędzia wyrzucił z boiska Suso i Milan musiał kończyć zawody
w dziewiątkę.
Wygrana
z Milanem sprawiła, że Sassuolo awansowało na 12. miejsce w tabeli
Serie A. Ich niedzielni rywale zajmują obecnie dziesiątą lokatę.