Wisła Kraków w historycznym spotkaniu z Ruchem Chorzów pewnie wygrała 5:0. Zwycięstwo pozwoliło Białej Gwieździe awansować na szóstą pozycję w tabeli.
Dominacja Wiślaków
Sobotnie popołudnie w Kotle Czarownic bez względu na wynik przejdzie do historii. Mecz przyjaźni w Chorzowie obejrzał komplet publiczności, co jest absolutnym rekordem ligi. A co więcej, jedni i drudzy mocno liczyli na pełną pulę, która znacznie przybliżyłaby ich do powrotu na boiska Ekstraklasy.
Przed spotkaniem raczej można było się nastawić na wymianę ciosów i przyjemny, atrakcyjny futbol. Rzeczywiście taki otrzymaliśmy, ale tylko od strony gości. Drużyna Mariusza Jopa od pierwszej minuty przejęła inicjatywę, której nie zamierzała oddać.
Już po czterech minutach kibice Białej Gwiazdy mogli świętować otwarcie wyników po golu Kutwy, który wykorzystał podanie wracającego do Wisły Poletanovicia. Gracze z Krakowa od początku byli bardziej agresywni, pewniejsi w swoich działaniach. Efekt? Kolejne bramki jeszcze w pierwszej połowie. Na przerwę Wiślacy schodzili z trzybramkowym prowadzeniem.
𝐆𝐎𝐎𝐎𝐎𝐎𝐎𝐋 ⚽
𝐀𝐧𝐠𝐞𝐥 𝐑𝐨𝐝𝐚𝐝𝐨 zdobywa 14. bramkę w sezonie i Wisła Kraków prowadzi z Ruchem Chorzów już 2:0 w hicie Betclic 1 Ligi!
Znakomita gra podopiecznych trenera Jopa była sumiennie kontynuowana po wznowieniu gry przez Szymona Marciniaka. Bezradność Niebieskich na swoim stadionie, gdzie nie doznali wcześniej porażki w obecnych rozgrywkach, była momentami wręcz szokująca.
Zanim upłynął pierwszy kwadrans po przerwie, Angel Rodado definitywnie zamknął emocje tego popołudnia. W 56. minucie i 60. hiszpański goleador zdobył kolejne bramki, kompletując przy okazji hat-tricka.
Wiślacy w nieco spokojniejszym tempie dokończyli spotkanie w Kotle Czarownic, nieco obniżając intensywność swoich poczynań. Biała Gwiazda zwyciężyła w historycznym spotkaniu, co może pozytywnie nastroić przed kolejnymi potyczkami na drodze do powrotu na boiska Ekstraklasy.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.