Chociaż Lech i Cracovia darzą się wzajemną sympatią, to przy Bułgarskiej można spodziewać się prawdziwej walki. Kolejorz stoi przed wielką szansą na zbliżenie się do liderującej Jagielloni, zaś Pasy pilnie potrzebują punktów w walce o utrzymanie.
Jeśli Lech sięgnie po pełną pulę, to wówczas przesunie się na drugie miejsce, zmniejszy dystans do liderującej Jagielloni do tylko dwóch punktów i na cztery kolejki przed końcem sezonu przedłuży marzenia o mistrzostwie Polski.
– „Jesteśmy świadomi, co się dzieje. Droga do spełnienia głównego marzenia jest łatwiejsza niż rok temu, jednak żeby ją przejść, musimy bezwzględnie wygrać z Cracovią. Tylko to nas teraz interesuje” – przyznał wprost trener Mariusz Rumak.
Pasy również pilnie potrzebują zdobyczy punktowej, najlepiej w jak największym wymiarze. Po ostatniej porażce z Puszczą Niepołomice (0:1), krakowianom w oczy realnie zajrzało widmo spadku.
Najciekawiej zapowiadający się niedzielny mecz 30. kolejki Ekstraklasy rozpocznie się punktualnie o godz. 17:30.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.