Konflikt w Śląsku trwa, skończy się na transferach
Konflikt, na bazie którego umowę ze Śląskiem Wrocław był zmuszony rozwiązać Patrik Mraz, trwa w najlepsze. Łukasz Gikiewicz nie ma raczej czego szukać w ekipie aktualnych mistrzów Polski i musi rozpocząć starania o angaż w innym klubie.
– Bardzo starannie i skrupulatnie trzymamy szatnię. A jak ktoś się z tego wyłamuje, zostaje wyeliminowany z drużyny – oświadczył Sebastian Mila po tym, jak Gikiewcz doniósł na Patrika Mraza, gdy ten zjawił się na treningu na podwójnym gazie.
– Na dziś wszyscy zawodnicy, w tym także i Łukasz, mają ważne umowy ze Śląskiem. Decyzję o tym, kto będzie występował w meczach podejmuje trener. Wkroczymy dopiero wtedy, jeśli dla wszystkich stanie się jasne, że tak dłużej funkcjonować się nie da – tonuje nastroje prezes Śląska Piotr Waśniewski.
Według nieoficjalnych informacji wiadomo jednak, że Łukasz Gikiewicz odejdzie z wrocławskiej ekipy już zimą. Zawodnicy zapowiedzieli bowiem, że jeśli napastnik znajdzie się na boisku, nie będą mu podawać piłki.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.