Dobra passa Celty Vigo została przerwana przez Villarreal. W ostatnim niedzielnym meczu La Ligi ekipa z El Madrigal wbiła gościom aż pięć bramek.
Villarreal jest jedną z trzech drużyn, która w tym sezonie jeszcze ani razu nie przegrała. Żółta Łódź Podwodna dość często dzieliła się jednak punktami. W niedzielę miała się zmierzyć z Celtą Vigo, która odniosła trzy kolejne zwycięstwa. W ostatniej serii gier ta pokonała nie byle kogo, bo Barcelonę (4:3).
Dziś jednak zawodnicy drużyny gości nie mieli absolutnie nic do powiedzenia. Przyjezdni starali się rozgrywać atak pozycyjny, ale w ten sposób nie mogli powstrzymać niesamowicie skutecznego Villarrealu. Już po kilkunastu minutach miejscowi prowadzili 2:0. Dwa gole zapisał na swoim koncie Roberto Soriano. Przy drugim wykorzystał fatalny błąd bramkarza Celty, Sergio Alvareza.
Jeszcze przed przerwą szybką kontrę gospodarzy wykończył Cedric Bakumbu, a na tablicy wyników wyświetliło się 3:0. W tym momencie fani gości mieli kiepskie humory, ale jeszcze gorzej było po zmianie stron. W 48. minucie piłkę do własnej bramki skierował Daniel Wass i jasne zrobiło się, że gracze znad Atlantyku nie wywalczą dziś ani jednego punktu.
Do końca spotkania wynik raz jeszcze uległ zmianie. Tuż przed ostatnim gwizdkiem piątego gola dla VCF zdobył Manuel Trigueros. Żółta Łódź Podwodna awansowała na piąte miejsce. W następnej kolejce zmierzy się z Las Palmas.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.