Szok i niedowierzanie. Właśnie tak w kilku słowach można określić nastroje panujące w Madrycie po wtorkowym meczu z Ajaksem Amsterdam. Real został rozgromiony na własnym boisku przez zespół z Holandii (4:1) i już na 1/8 finału zakończył swoją przygodę z Ligą Mistrzów. W Hiszpanii nie mają wątpliwości, że to koniec ery wielkich „Królewskich”.
To koniec wielkiego Realu Madryt (fot. Sergio Perez / Reuters)
Real Madryt wygrywał trzy ostatnie edycje Champions League i przed startem sezonu był głównym faworytem do odniesienia kolejnego – czwartego pod rząd triumfu. Jak się jednak okazało, syta drużyna, która została w dodatku poważnie osłabiona odejściami Cristiano Ronaldo i Zinedine’a Zidane’a, nie była w stanie dotrzeć nawet do ćwierćfinału.
Lokalne media nie zostawiły na stołecznej ekipie suchej nitki, dość zgodnie podkreślając się kończy niezwykle udany rozdział w historii klubu.
Bardzo znamienna jest środowa okładka dziennika „Marca”, na której możemy zobaczyć pustoszejące trybuny Estadio Santiago Bernabeu, tablicę z wynikiem spotkania z Ajaksem, a także tytuł: „Tu spoczywa drużyna, która przeszła do historii”, który w sposób oczywisty odnosi się do tego, że dziś po tym wielkim Realu pozostały już tylko wspomnienia.
W podobnym tonie utrzymana jest okładka „Sportu”, które także wieszczy koniec ery, podkreśla fakt, że Real w ciągu zaledwie tygodnia pogrzebał szanse na zdobycie aż trzech trofeów i uważa, że Florentino Perez powinien podać się do dymisji.
A co na to „AS”? Tu również dziennikarze nawiązuje do przegranej walki nie tylko na froncie Ligi Mistrzów, ale również Pucharu Króla i ligi hiszpańskiej. „Tragiczny tydzień” – takim tytuł widnieje na okładce.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.