Pięciu minut zabrakło Dusanowi Kuciakowi do zapisania się złotymi zgłoskami na kartach historii swojego klubu. Gdyby bramkarz Legii Warszawa w meczu z Koroną Kielce zachował czyste konto nieco dłużej, to pobiłby rekord Władysława Grotyńskiego.
Kuciak przez kilka kolejnych spotkań ligowych nie przepuścił do swojej bramki ani jednego strzału. Słowak nie dał się pokonać w meczach z GKS-em Bełchatów, Wisłą Kraków, Ruchem Chorzów, Widzewem Łódź, Lechem Poznań, Jagiellonią Białystok, Lechią Gdańsk i Zagłębiem Lubin.
Receptę na znajdującego się w wybornej dyspozycji Kuciaka znalazł dopiero Maciej Korzym z Korony Kielce, który notabene jest były graczem Legii. Ostatecznie licznik minut golkipera „Wojskowych” zatrzymał się na 759. minutach, co daje mu drugie miejsce w klasyfikacji wszech czasów Legii i czwarte w całej Ekstraklasie.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.