Koniec passy Realu. Królewscy przegrali na Mestalla
Koniec świetnej passy Realu Madryt. Podopieczni Carlo Ancelottiego przegrali w delegacji z Valencią (1:2) i doznali pierwszej porażki w lidze od września.
Królewscy byli rzecz jasna faworytami meczu z Valencią, co potwierdzili już w 14. minucie, kiedy to rzut karny na gola zamienił Cristiano Ronaldo. Portugalczyk w piętnastym ligowym spotkaniu bieżącej kampanii strzelił swoją bramkę nr 26. Absolutnie nieprawdopodobne osiągnięcie.
Piłkarze obu zespołów się nie oszczędzali i gdyby napisać, że walka na boisku szła na noże, to nie byłoby się zbyt dalekie od prawdy. Tylko w pierwszej połowie sędzia pokazał aż siedem żółtych kartek – pięć dla gospodarzy i dwie dla gości. Najlepiej to świadczy o tym jaka wojna toczyła się na murawie.
Valencia do przerwy przegrywała, jednak po zmianie stron ruszyła na rywali z całą siłą i bardzo szybko, bo już w 52. minucie mieliśmy remis. Antonio Barragan strzelał na bramkę, a tor lotu piłki przeciął Pepe, przez co zmylił Ikera Casillasa i pomógł gospodarzom w zdobyciu gola.
Real kompletnie „siadł” po stracie bramki i kilkanaście minut później już przegrywał. Tym razem Valencia wykorzystała stały fragment gry, a konkretnie dośrodkowanie Daniela Parejo na gola zamienił Nicolas Otamendi, który uderzył głową. Strzał leciał w środek bramki, ale był na tyle mocny, że Casillas nie zdołała odpowiednio zareagować.
Królewscy próbowali odrobić straty, ale gospodarze dobrze się bronili. Real przegrał w Primera Division po raz pierwszy od 13 września, kiedy to w derbach Madrytu pobiło ich Atletico.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.