Ali Gholizadeh miał być gwiazdą boisk PKO BP Ekstraklasy, ale póki co Irańczykowi bliżej do niewypału transferowego. Jak informuje Głos Wielkopolski, Irańczyk prawdopodobnie doznał kolejnej kontuzji, która oznaczać ma dla niego koniec sezonu.
Gholizadeh znów kontuzjowany (fot. 400mm.pl)
W lipcu ubiegłego roku Lech Poznań zapłacił za Ali Gholizadeha aż 1,8 miliona euro. Nadzieje wobec ofensywnego gracza były ogromne, pomimo faktu, że na Bułgarską przyjechał z urazem. Gdy reprezentant Iranu doszedł do pełni zdrowia, nie wykazał się kompletnie niczym wartym uwagi.
Aktualnie Gholizadeh ma na liczniku nieco ponad 700 minut na boisku w barwach Kolejorza. W żadnym ze swoich występów nie wyróżnił się niczym szczególnym, przy wyniku bramek oraz asyst wciąż widnieje okrągłe zero.
Wygląda na to, że 28-latek będzie mógł udowodnić swoją wartość dopiero w kolejnym sezonie. Jak informuje Głos Wielkopolski, Irańczyk prawdopodobnie doznał kolejnej już kontuzji kolana. Według tego samego źródła, uraz nie jest bardzo poważny, ale zawodnik z Teheranu nie będzie mógł już wystąpić do końca tego sezonu.
Mariusz Rumak na konferencji prasowej przyznał, że jeden z jego zawodników jest kontuzjowany. Szkoleniowiec nie zdradził konkretnego nazwiska, ale wygląda na to, że chodzi tu właśnie o Gholizadeha.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.