Artur Sobiech, który w pierwszej połowie sobotniego meczu Polonii Warszawa z Lechią Gdańsk opuścił boisko z podejrzeniem urazu łękotki, przeszedł badanie USG. Jak poinformował klubowy lekarz, Jacek Jaroszewski, są duże szanse na to, że przeprowadzanie operacji nie będzie konieczne, ale 21-letni napastnik w tym sezonie na boisku już się nie pojawi.
Sobiech ma nieznacznie uszkodzoną łąkotkę i torebkę stawową w kolanie. – Takie urazy przeważnie goją się dosyć szybko, więc być może nie będzie konieczności przeprowadzania zabiegu – powiedział Jaroszewski. Jak podaje oficjalna strona Polonii piłkarz najbliższe siedem do dziesięciu dni spędzi z unieruchomioną nogą. Później okaże się, czy zostanie poddany artroskopii. Nawet, jeśli nie będzie takiej konieczności, zdobywca dziewięciu bramek dla „Czarnych Koszul” w tym sezonie jednak nie zagra.
– Nie ma sensu stawiać go na siłę na ostatni mecz – powiedział lekarz stołecznego klubu.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.