Sezon 2014-15 w Premier League już za nami. Przed ostatnią kolejką jedyną niewiadomą było to, kto obok QPR i Burnley spadnie z ligi. Jak się okazało, z korespondencyjnego boju pomiędzy Newcastle United i Hull City obronną ręką wyszli piłkarze Srok.
Nie tak swój ostatni mecz w Liverpoolu wyobrażał sobie Steven Gerrard
Newcastle przed własną publicznością mierzyło się z West Hamem i aby być pewnym utrzymania, musiało dopisać na swoje konto trzy punkty. Sroki nie rozegrały wielkich zawodów, jednak dzięki trafieniom Moussy Sissoko i Jonasa Guttiereza udało im się odnieść ważne zwycięstwo.
Warto również odnotować, że spotkanie na St. James’s Park było ostatnim na ławce trenerskiej Młotów dla Sama Allardyce’a. Doświadczonemu Anglikowi wygasa umowa i już jakiś czas temu było wiadomo, że nie zostanie ona przedłużona. Kto więc poprowadzi West Ham w kolejnym sezonie? Na razie nie wiadomo.
Walczące o utrzymanie Hull podejmowało na własnym boisku Manchester United. Tygrysom jeszcze nigdy nie udało się pokonać Czerwonych Diabłów w Premier League, więc prognozy przed spotkaniem nie były zbyt optymistyczne.
Gospodarze dzielnie walczyli i mieli kilka znakomitych okazji na zdobycie gola. W bramce Manchesteru świetnie spisywał się jednak Victor Valdes, który bronił w nieprawdopodobnych sytuacjach. Można jednak z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, że podopieczni Steve’a Bruce’a żegnają się z liga z podniesionym czołem.
Spory szok przeżyli kibice Liverpoolu. The Reds w ostatnim spotkaniu sezonu mierzyli się na wyjeździe ze Stoke City i był to zarazem ostatni mecz Stevena Gerrarda w koszulce klubu. Niestety, Anglik i jego koledzy nie stanęli na wysokości zadania i doszczętnie się skompromitowali na Britannia Stadium.
The Potters już do przerwy prowadzili różnicą pięciu goli i jak szybko wykazali statystycy, Liverpool w erze Premier League nigdy nie stracił tak wielu bramek do 45 minuty. Znamienne. Drużynie Brendana Rodgersa udało się w drugiej połowie zdobyć gola honorowego, ale w ostatecznym rozrachunku nie miało to żadnego znaczenia, tym bardziej, że Stoke dobiło w końcówce do sześciu.
Świadkami ostrego strzelania byliśmy także w Londynie, gdzie Arsenal rozgromił West Bromwich Albion (4:1), a hat-tricka na swoim koncie zapisał Theo Walcott. Litości dla rywali nie mieli również piłkarze Leicester City, którzy rozbili w puch i pył Queens Park Rangers (5:1)
Swoje mecze wygrały także dwie czołowe drużyny ligi. Chelsea pokonała Sunderland (3:1), a kibice na Stamford Bridge pożegnali Didiera Drogbę, dla którego było to ostatnie spotkanie w barwach The Blues.
Sentymentalnie było również na Etihad Stadium, gdzie Manchester City pokonał Southampton (2:0), a swój rozbrat z Premier League golem nr 177 okrasił Frank Lampard.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.