– Wznowienie rozgrywek Serie A jest coraz mniej prawdopodobne – przyznał VincenzoSpadafora, włoski minister sportu. Czy to oznacza, że ligowy futbol w Italii już nie wróci w tym sezonie?
Jeszcze kilkadziesiąt godzin temu wydawało się, że wszystko jest na dobrej drodze, aby sezon 2019-20 we włoskiej ekstraklasie rozstrzygnąć na gruncie sportowym. Rząd dał zielone światło na powrót do treningów indywidualnych, za chwilę miała być zgoda na treningi grupowe, więc wydawało się, że wznowienie rywalizacji ligowej jest kwestią kilku tygodni.
No właśnie, wydawało się. Włoski rząd nie jest zadowolony z protokołu medycznego, który został przedstawiony przez włoską federację. Komitet naukowy uznał, że w dokumencie jest wiele braków i dopuszczenie do rozgrywania meczów na takich zasadach nie jest realne.
– Trwają na razie negocjacje, ale zawsze powtarzałem, że wznowienie treningów nie musi oznaczać wznowienia sezonu. Powrót do meczów jest coraz mniej prawdopodobny. Zawodnicy chcą wznowić treningi i nie ma w tym nic dziwnego, ale gdybym był prezesem klubu to dzisiaj myślałbym, jak bezpiecznie rozpocząć sezon 2020-21. W ciągu najbliższych dni mogę zostać poproszony, aby oficjalnie zakończyć rozgrywki – stwierdził minister.
Kilka dni temu zakończenie sezonu ogłoszono w Holandii. Wczoraj na podobny ruch zdecydowano się we Francji, ale wciąż nie wiadomo, na jakich zasadach zostanie zakończona rywalizacja. Jedna wersja mówi, że Ligue 1 anuluje wszystkie wyniki i uzna obecne rozgrywki jakby się w ogóle nie odbyły, druga natomiast mówi o uznaniu obecnej tabeli za ostateczną. Co zrobią włoskie władze?