Koniec świata odwołany. Uraz Messiego nie jest poważny
Kiedy w 85. minucie środowego meczu z Benficą Lizbona Leo Messi zderzył się w bramkarzem rywali i trzymając się za kolano, upadł na boisko, niemal cała Katalonia wstrzymała oddech. Argentyńczyk z grymasem bólu na twarzy został zwieziony z murawy, jednak jak się okazało, jego kontuzja wcale nie jest poważna.
Kontuzja Leo Messiego okazała się mniej poważna niż to mogło wyglądać
Tuż po tym zdarzeniu, światowe media wręcz oszalały. Nie liczyły nie już środowe wyniki Ligi Mistrzów ponieważ newsem nr 1 była kontuzja lidera Barcelony. W natłoku różnych spekulacji można było się m.in. dowiedzieć, że Messi zerwał więzadła krzyżowe, a w najlepszym razie skręcił kolano i nie zdoła już pobić rekordu Gerda Muellera w ilości zdobytych bramek w jednym roku kalendarzowym. Nic z tego! Argentyńczyk ma się względnie dobrze i zapewne do końca grudnia jeszcze nie jeden raz pokona bramkarza rywali.
Messi bezpośrednio po meczu z Benficą przeszedł bowiem specjalistyczne testy, po których klub poinformował, że doznał on jedynie stłuczenia kolana. Nie jest to poważna kontuzja, jednak Barcelona nie ujawniła jeszcze, czy reprezentant Argentyny będzie mógł być brany pod uwagę na najbliższe spotkanie ligowe z Betisem Sewilla.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.