„(…) Bramki bowiem na wyjeździe liczą się podwójnie, chwały zatem nikt przy zdrowych zmysłach mu nie ujmie” – śpiewał Kazik, ale już niedługo jego tekst może stracić na ważności. Dlaczego? Ponieważ europejska centrala jest gotowa na zmianę przepisów i rozważenie zniesienia premiowania goli strzelanych w meczach wyjazdowych.
Czy europejski futbol czeka poważna zmiana? (fot. Reuters)
W rozgrywkach pucharowych o lat jest tak, że jeśli jakaś drużyna strzeli gola na boisku rywala, to jest z tego powodu dodatkowo premiowana. I tak, jeśli ktoś przegra w delegacji (1:2), a w rewanżu przed własną publicznością zwycięży (1:0), to może liczyć na awans do następnej rundy mimo tego, że obie drużyny zdobyły podczas rywalizacji po dwie bramki.
Debata nad sprawiedliwością tego systemu trwa od dłuższego czasu, a podczas niedawnego forum UEFA problemem zajęli się trenerzy. Znani fachowcy, wśród których można wymienić m.in. Carlo Ancelottiego, Arsene’a Wengera, Jose Mourinho, Julena Lopeteguiego czy Massimiliano Allegriego poruszyli ten temat i zaapelowali do władz federacji o wprowadzenie zmiany w przepisach – donosi „Reuters”.
Do sprawy odniósł się sekretarz generalny UEFA, Giorgio Marchetti, który zdradził, że trzeba się faktycznie zastanowić nad tym, czy formuła premiowania wyjazdowych goli już się nie wyczerpała. – Trenerzy uznali, że należy wziąć tę zasadę pod lupę. Ich zdaniem zdobywanie goli w meczach wyjazdowych nie jest już tak trudne jak w przeszłości – powiedział.
– Najlepsi szkoleniowcy są zdania, że futbol bardzo się zmienił w ostatnich latach, a waga bramek wyjazdowych nie jest taka sama jak kiedyś. Sugestia, że trzeba się nad tym pochylić jest niezwykle cenna i zamierzamy ją potraktować bardzo poważnie – dodał Marchetti.
Przypomnijmy, że zasada goli wyjazdowych obowiązuje do 1965 roku i została wprowadzona w życie po raz pierwszy w Pucharze Zdobywców Pucharów.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.