Michał Kucharczyk, napastnik Legii Warszawa nie będzie zbyt dobrze wspominał spotkania z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Jego drużyna przegrała z beniaminkiem Ekstraklasy 1:2 a sam zawodnik z powodu kontuzji kolana musiał przedwcześnie opuścić plac boju.
Młody snajper „Wojskowych” kontuzji nabawił się już po kwadransie gry kiedy to został kopnięty przed jednego z rywali. Ból okazał się na tyle mocny, że konieczna okazała się zmiana. Miejsce Kucharczyka na boisku zajął Moshe Ohayon. Nie wiadomo jeszcze jak długa będzie przerwa w grze młodego reprezentanta Polski.
– Jutro udam się na badania lekarskie, które wykażą, jak poważny jest mój uraz. Mam nadzieję, że będę gotowy do gry jak najszybciej – wyznał na gorąco Kucharczyk.
Optymistą w sprawie stanu zdrowia swojego napastnika nie był jednak Maciej Skorża, opiekun Legii. – Michał Kucharczyk doznał urazu, który wydaje się na tyle poważny, że wykluczy go z gry w meczu z PSV – wyznał.
Uraz jakiego nabawił się Kucharczyk jest poważnym problemem dla warszawskiej drużyny. Kilka dni wcześniej z powodu poważnej kontuzji do końca roku wypadł inny z napastników Legii, Michal Hubnik.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.