Rafał Grzyb, pomocnik Jagiellonii Białystok nie będzie zbyt dobrze wspominał poniedziałkowego meczu z Legią Warszawa. Jego zespół co prawda zdołał urwać punkty faworyzowanego rywalowi, jednak sam piłkarz swój występ okupił kontuzją.
Grzyb pod koniec meczu przeciwko Legii został w bezpardonowy sposób zaatakowany przez Ariela Borysiuka. Piłkarz przez kilka minut leżał na boisku, gdzie była mu udzielana pomoc medyczna. Do gry już nie wrócił, ponieważ sędzia spotkania postanowił zakończył zawody. Po przeprowadzeniu dokładnych badań, okazało się, że Grzyb doznał kontuzji podbrzusza.
Sam zainteresowany wyznał jednak, że uraz nie jest zbyt poważny. – Mam zarysowania na ciele, zbite podbrzusze i czekamy na rozwój sytuacji. Nie powinno być jednak źle – uspokajał. – Wstępna diagnoza to potłuczenie, zbicie podbrzusza. Gdyby coś się działo nie tak, to przejdę specjalistyczne badania, ale na razie wszystko jest OK – dodał.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.