Podczas wtorkowego spotkania o Puchar Polski kontuzji doznali dwaj obrońcy Legii – Dickson Choto i Inaki Astiz. Obaj opuścili plac gry przed końcem meczu.
Hiszpan został zmieniony przez Marcina Komorowskiego po pierwszej połowie. – Inaki po ostatnim spotkaniu z Widzewem narzekał na bóle żeber i dzisiaj zagrał na własne życzenie. W przerwie stwierdził, że nie jest w stanie kontynuować i musiałem zdjąć go z boiska. Cieszę się, że „Komor” dobrze zastąpił Astiza – mówił po spotkaniu trener Maciej Skorża.
Podobnie wyglądała sytuacja Dicksona Choto. Obrońcy z Zimbabwe w 74. minucie odnowiła się kontuzja mięśnia. W jego miejsce wszedł „Cabrito”. – Na początku chciałem postawić na Jędrzejczyka, jednak po konsultacji z Ivicą przesunąłem Chorwata na środek defensywy, a w miejsce „Dixi’ego” wprowadziłem Cabrala. Wzmocniłem siłę ofensywną, co okazało się właściwym ruchem – powiedział Skorża.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.