W ostatnim czasie z urazami zmagało się czterech zawodników Polonii Warszawa: Tomasz Hołota, Jacek Kiełb, Miłosz Przybecki i Aleksandar Todorovski. Cała czwórka wznowiła już treningi z resztą zespołu. Żaden z nich nie jest wprawdzie brany pod uwagę w kontekście wtorkowego meczu z Zagłębiem Lubin, ale ich powrót do pełnej dyspozycji jest już tylko kwestią dni – czytamy na „ksppolonia.pl”.
Najdłuższą przerwę w grze ma za sobą Przybecki, który doznał kontuzji kolana podczas zimowego okresu przygotowawczego, będąc na wypożyczeniu w Koronie Kielce. 21-letni skrzydłowy od początku letnich przygotowań trenował indywidualnie pod okiem sztabu medycznego. Teraz bierze już udział w ćwiczeniach z piłkami z resztą zespołu, występuje też w grach wewnętrznych. Z taką samą intensywnością trenuje rówieśnik Przybeckiego, Tomasz Hołota. „Hołi” doznał urazu w sierpniu, podczas meczu 1. kolejki T-Mobile Ekstraklasy z Lechią Gdańsk.
Dwa tygodnie przerwy w grze ma za sobą Kiełb. „Ryba” doznał kontuzji na treningu poprzedzającym wrześniowy mecz z Jagiellonią Białystok. Miesiąc temu widzieliśmy na boisku po raz ostatni Aleksandara Todorovskiego. „Todor” w drugiej połowie konfrontacji z Wisłą Kraków w wyniku niefortunnego zderzenia z Mariuszem Pawełkiem doznał pęknięcia żebra.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.