Po meczu Bayernu Monachium z Manchesterem City w Lidze Mistrzów, zakończonym zwycięstwem 1:0 zawodnicy i trener musieli odpowiadać na pytania o mało przekonującą formę zespołu. Podobnie było po spotkaniu z Hamburger SV oraz po wysokim zwycięstwie Bawarczyków nad SC Paderborn. Szukanie dziury w całym? Absolutnie nie.
Z MONACHIUM PAWEŁ KAPUSTA
Świadczyć może o tym postawa pracowników i piłkarzy Bayernu, w Monachium nikt się na krytykę i artykuły wskazujące na bardzo powoli rozkręcającą się maszynę nie obraża. Ba, nawet zawodnicy i Pep Guardiola przyznają, że gra aktualnego mistrza wciąż nie powala na kolana, a drużyna wciąż ma problemy, których przezwyciężenie jest niezbędne do wskoczenia na najwyższe obroty.
MUNDIAL ODBIJA SIĘ CZKAWKĄ – Rzeczywiście, nie wszystko wygląda tak, jak byśmy chcieli, ale nie ma w tym momencie żadnych podstaw do niepokoju. My nie mamy problemów, tylko problemiki. Niedługo nasza gra będzie o wiele lepsza, jestem o tym przekonany – mówił po spotkaniu z Paderborn Thomas Mueller. – Co mam na myśli? Nie chcę mówić o tym przed kamerą, tym bardziej że już niedługo nie będzie tematu – dodał lider mistrza Niemiec.
Powodów takiego stanu rzeczy jest kilka, oczywistych, ale jednym z najważniejszych jest udział większości piłkarzy Guardioli w mistrzostwach świata, które odbyły się na przełomie czerwca i lipca w Brazylii. Mało kto wie, bo wiele się o tym nie mówiło, że tuż po zakończeniu mistrzostw świata Karl-Heinz Rummenigge doprowadził do specjalnego zebrania przedstawicieli wszystkich klubów niemieckiej Bundesligi. Podczas spotkania przedstawił wniosek o przesunięcie startu ligi o tydzień – z 22 na 29 sierpnia. Szef Bayernu argumenty miał mocne, mówił, że w związku z mundialem piłkarze mistrza Niemiec będą mieli najpierw mało czasu na odpoczynek, a następnie na przygotowanie do nowego sezonu, co ostatecznie może odbić się nie tylko na formie zespołu, ale także na zdrowiu samych piłkarzy. Wniosku nie poparł jednak ani jeden działacz, był za nim tylko Rummenigge. – Nie spodziewałem się takiego braku solidarności ze strony innych klubów. Tym bardziej że nasza prośba była spowodowana faktem, który przyniósł wielką radość również im – mówił później działacz Bayernu.
(…)
Zresztą kontuzje, które od pewnego czasu dręczą piłkarzy Bayernu, również mają ogromny wpływ na grę zespołu. Gdy Pep Guardiola dowiedział się o tym, że Martinez zerwał więzadła w kolanie, był podobno załamany i musiał go podnosić na duchu sam zawodnik. – To prawda, ta wiadomość mocno mnie dotknęła, tym bardziej że przecież ciężkie urazy moich zawodników w ostatnich miesiącach nie omijały. Wydaje mi się, że do zimy będziemy mieć pod górkę, będziemy musieli przezwyciężać nasze problemy. Wiosna będzie bardziej łaskawa – mówił kilka dni po tym, jak Bayern poinformował o konieczności przejścia na wielomiesięczny urlop zdrowotny hiszpańskiego obrońcy albo pomocnika. Dorzucając do tego urazy Francka Ribery’ego, Schweinsteigera, Holgera Badstubera i Thiago Alcantary można zrozumieć, że Guardiola ma utrudnioną pracę. A przecież jeszcze niedawno kontuzjowany był także Robben, Holender do tej pory nie wrócił do swojej najwyższej formy. Choć w porównaniu do sytuacji, z jaką zmagać się musi Juergen Klopp w Borussii Dortmund (aż 11 kontuzjowanych zawodników pierwszego zespołu), Hiszpan pracuje w warunkach komfortowych.
Jest to możliwe również dzięki temu, że działacze Bayernu w porozumieniu z trenerem w reakcji na urazy Martineza, Badstubera i Schweinsteigera, czyli piłkarzy przede wszystkim broniących, niemal automatycznie zakontraktowali dwóch klasowych zawodników. Xabi Alonso oraz Mehdi Benatia przylecieli do Monachium w ostatnich dniach okienka transferowego.
(…)
Cały artykuł w najnowszym numerze tygodnika Piłka Nożna! Już w kioskach!
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.