120 minut gry i pięć goli – oto, co było potrzebne do rozstrzygnięcia finału baraży, którego stawką był awans do PKO BP Ekstraklasy. Kolejny sezon w roli beniaminka rozegra Korona Kielce.
Podopieczni Leszka Ojrzyńskiego wracają do elity po dwóch latach spędzonych na jej zapleczu. Boiskowymi architektami zwycięstwa nad Chrobrym Głogów byli Adam Frączczak oraz Jacek Kiełb.
Pierwszy skompletował dublet, trafiając do siatki w 18. i 64. minucie. Przy drugim golu nie pomylił się wykonując rzut karny.
Kiełb zdobył natomiast zwycięską bramkę w momencie, w którym wydawało się, że do rozstrzygnięcia meczu potrzebna będzie seria jedenastek. W 118. minucie 34-latek wykorzystał podanie Jakuba Łukowskiego.
Dogrywka była potrzebna, wszak dla Chrobrego trafili Mikołaj Lebedyński i Michał Rzuchowski. Do uzyskania awansu do PKO BP Ekstraklasy to jednak nie wystarczyło.
Z promocji cieszy się Korona Kielce, która w sezonie zasadniczym Fortuna 1. Ligi zajęła czwarte miejsce w tabeli.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.