Biorąc pod uwagę dyspozycję obu drużyn, potyczka Pogoni Szczecin z Koroną Kielce zapowiada się na jedno z najciekawszych spotkań 25. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Co przyniesie?
Korona weszła w rundę wiosenną z przytupem.
Jedni i drudzy w minionych czterech meczach odnieśli trzy zwycięstwa. Szczecinianom pozwoliło to zbliżyć się do podium tabeli na dystans jednego punktu – tyle dzieli ich od trzeciego w stawce Lecha Poznań. Kielczanie zmniejszyli stratę do piętnastego, pierwszego bezpiecznego miejsca w tabeli do jednego oczka – tyle brakuje im do Piasta Gliwice.
Beniaminek wszedł w rundę wiosenną z przytupem. W ostatnich sześciu kolejkach podwoił swój dorobek punktowy z całego sezonu. Dziś stanie przed szansą na wygranie trzeciego meczu z rzędu, co na poziomie najwyższej klasy rozgrywkowej nie udało mu się do 2018 roku.
– Nasi kibice mocno mobilizują się na ten wyjazd. Dla nich to też jest bardzo ważne spotkanie. Musimy zrobić wszystko, żeby pisać swoją historię. Mam nadzieję, że w Szczecinie dołożymy kolejne rzeczy do tego naszego teledysku – stwierdził na konferencji prasowej Kamil Kuzera.
Czy Portowcy pokrzyżują ten plan? Czy nie pozwolą rywalowi opuścić strefę spadkową, samemu wspinając się na podium?
To okaże się wieczorem. Pierwszy gwizdek arbitra zaplanowano na godzinę 17:30.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.