Korona wygrała mecz. Coś, co długo wydawało się niemożliwością, właśnie stało się faktem. Kielczanie na zakończenie 19. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy pokonali 2:1 faworyzowaną Cracovię.
Wreszcie. To słowo jest obecnie na ustach wszystkich związanych z Koroną. Nic dziwnego. Na tę chwilę w Kielcach czekano od końcówki sierpnia i jedenaście ligowych kolejek z rzędu. Upokarzająca passa meczów bez zwycięstwa właśnie przeszła do historii.
Podopieczni Kamila Kuzery wyszli na boisko z jasnym nastawieniem. Przełamać się. Już od pierwszych minut kielczanie przejęli kontrolę nad przebiegiem boiskowych wydarzeń i dochodzili do obiecujących okazji podbramkowych.
Strzegący dostępu do bramki Cracovii Karol Niemczycki dwoił się i troił między słupkami, aby futbolówka nie zatrzepotała w jego siatce, lecz w 30. minucie był zupełnie bezradny, kiedy to Adam Deja dośrodkował z rzutu rożnego, a Piotr Malarczyk oddał bezbłędny strzał głową.
Po przerwie Złocisto-Krwiści podwyższyli zasłużone prowadzenie. Duża w tym zasługa Jehwena Konoplianki. Ukrainiec w niegroźnej sytuacji pociągnął przeciwnika za koszulkę, sędzia wskazał na wapno, a Jakub Łukowski z rzutu karnego nie pomylił się.
Zagubiona na murawie i pozbawiona swoich atutów Cracovia była w stanie odpowiedzieć jedynie z jedenastu metrów. W 66. minucie Miłosz Trojak zagrał piłkę ręką w polu karnym, arbiter Jakubik po analizie VAR znowu podyktował karnego, którego wykorzystał Karol Knap.
Korona odbiła się od dna. Zwycięstwo i komplet punktów pozwoliło koroniarzom awansować z ostatniego na przedostatnie miejsce. Cracovia natomiast może pluć sobie w brodę, bowiem straciła okazję na wyprzedzenie Pogoni i zrównanie się punktami z czwartym w tabeli Widzewem.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.